Uległość

 

submission

 

Figuracja to jest prosta. Zawsze mam takie wrażenie, gdy przy okazji kolejnej książki Michela Houellebecq mam okazję do niej wrócić, pracując nad kolejnym portretem bazującym na zdjęciu autora, dołączonym do wydanej książki. Ale mało który figuratywny obraz dostarczył mi takiej radości jak praca nad portretem według “Uległości”.

To książka o uleganiu mimowolnym. Wydaje się, że się stoi prosto i dumnie, a kolana jakoś same się składają, choć jak się spojrzy samemu na nie to wyglądają na proste. Taki relatywizm zależny od obserwatora. Gdyż nie jest to historia o uległości osobistej, tylko o uległości całej rzeczywistości, która zgina i fałduje się jak złożona w harmonijkę kartka (np. książki).

A potem okazuje się, że głowa jest nietknięta i chłodna, bo cała powieść, była żartem z czytelnika, kosztem czytelnika.

Czekam na kolejną książkę.

 

Submission

 

Figuration is quite easy. I always have this feeling, when on the occasion of each new book of Michel Houellebecq I have an opportunity to return to it, working on the next portrait of the author, that is based on the photo of him attached to the book. But not many figurative paintings have given me such pleasure, as working on the portrait based on Submission.

It is a book about unintentional submitting. It seems that one is standing straight and proud, yet the knees somehow bend, although if one looks at them, they seem unbent. A kind of relativism, depending on observer. Because it is not a story about personal submission, but a submission of a whole reality, that bends and corrugates like a concertina folded page (of a book for example).

And then it turns out that the head is untouched and cool, because the whole novel is a practical joke played on the reader, at his expense.

I’m waiting for the next book.

%d bloggers like this: