Gdzieżeś ty bywał, czarny bałwanie?

 

 

A oto ostatnia z zimowych przygód, przynajmniej na tę zimę.

Nie miał żadnych konkretnych planów na ten dzień. Czuł że czegoś mu brakuje, lecz nauczony doświadczeniem długiej i mroźnej zimy, nie brał tego do siebie. Zatrzymał się na chwilę na Osi Saskiej. Stał tak, bezrobotny i szczęśliwy, ze zgaszonym papierosem przylepionym do szerokiej i szczerej czarnej twarzy, wpatrzony w nieruchome stalowe niebo.

Zanim odszedłem, ostrożnie doczepiłem jeszcze marchewkę na miejscu nosa.

And this is the last one of winter adventures, at  least for this winter.

He didn’t have any  special plans for that day. He felt that he is missing something, though through his experience of long and frosty winter, he didn’t take it personally. Stopped for a moment by Saska Axis. He stood there, unemployed and happy, with cigarette butt attached to his wide and sincere black face, staring into motionless steel sky.

Before I left, I have carefully attached a carrot as the nose.

%d bloggers like this: